Madryt 2013

Tym razem poniosło mnie do samego serca Hiszpanii, czyli do Madrytu. Okaże się, czy faktycznie w stolicy jest „życie jak w Madrycie” 🙂

1. Planowanko

2. Zwalczam przeciwności losu…

3. Problemas infinitos

4. Pierwsze chwile w Madrycie

5. Dzień pierwszy – plazas i park Retiro

6. Muzea, pałace, ogrody, czyli dzień drugi 🙂

7. Madryt Habsburgów, zakupy i rosyjska restauracja 🙂

8. El Escorial – klasztor, pałac i zimne tosty 🙂

9. Dzień z Gran Vía

10. „Adriana, por favor, Adriana!” 🙂

11. Toledo

12. Leniwy poniedziałek w ogrodzie botanicznym

13. Segovia

14. Zwiedzanie „na bogato”, czyli Muzeum Romantyczne i Amerykańskie 🙂

15. Trochę tu, trochę tam… 🙂

16. Ostatni dzień: Las Ventas i pyszna kawa 🙂

Choć początki bywały ciężkie a problemy piętrzyły się na każdym kroku, ostatecznie były to przewspaniałe wakacje! 🙂 Tym razem porzuciłam biura podróży i postawiłam na samoorganizację czasu wolnego i nieskromnie stwierdzam, że się udało 🙂 Oczywiście zaplanowałam, że zwiedzę dużo więcej, narobię wycieczek poza miasto, wejdę do wszystkich muzeów i się wcale nie zmęczę, bo przecież w Hiszpanii od razu więcej się chce 😀 Jednak w imię mañany, zrezygnowałam z takiego szaleństwa, bo przecież do czegoś trzeba potem wrócić 🙂 A wrócę tam jeszcze na pewno! Choćby na montaditos z tinto de verano… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s