Tagi

, , , , , , , ,

W sobotę się nie udało, ale w niedzielę się spięłyśmy i umówione na 10 przybyłyśmy na czas. Ja po drodze miałam nieprzyjemną sytuację, a mianowicie, jakiś „dziad” (tak na oko koło 60-tki) się do mnie perfidnie zalecał w metrze. A że to niedziela rano, to było pustawo, więc znikąd ratunku w razie czego. Co gorsza, wysiadł razem ze mną, ale na szczęście skończyło się na informacjach praktycznych, tzn. gdzie jest dworzec i gdzie mam szukać kasy. Kilkakrotnie powtarzał swoją propozycję nie do odrzucenia, żebyśmy na następny dzień wybrali się razem do Alcali. Pfff. Masakra. No ale udało mi się go pozbyć 😉

Także doszłam do tej ogromnej stacji, no i dobra, 10 poziomów tam jest, a one gdzie?! Zdzwoniłyśmy się (a było ryzyko, że pod ziemią np. telefony nie zadziałają :P), no i ponoć były na -2, ale dojechałam, a ich nie ma. Okazało się, że to jednak -3 😀 Do odjazdu było chyba niecałe 10 minut a pan z kasy sobie wyszedł, bo z jakimś autobusem był problem. Przyszedł 9.55. Stanowisk tam też od groma więc pytanie, czy uda nam się zdążyć na 10 czy będziemy musiały czekać godzinę? Na szczęście jak zapytałyśmy gdzie to stanowisko, pani za nami powiedziała, że ona nas zaprowadzi bo też jedzie tym autobusem, więc „wołajmy” windę a ona w tym czasie kupi bilet. Także dobiegłyśmy i zasiadłyśmy 🙂 Podróż trwała około godzinki. Wysiadłyśmy na toledańskim dworcu i obrałyśmy kierunek: wzgórze.

Co wiedzieć trzeba o Toledo:

  • znajduje się na liście UNESCO;
  • położone na granitowym wzgórzu nad Tagiem;
  • w 712 r. zdobyli je Arabowie, ale pozwolili pozostać w mieście Chrześcijanom i Żydom. Dzięki temu kwitł handel, kultura i sztuka;
  • w 1085 stało się stolicą Kastylii i Leonu; w tym czasie 3 kultury nadal zgodnie współistnieją. Niestety cierpliwość chrześcijańskich władców się powoli wyczerpywała aż w 1492 r. wypędzono Żydów z kraju;
  • XII/XIII w. powstaje słynna Toledańska Szkoła Tłumaczy (znów wpływy 3 kultur: wiele tekstów arabskich i żydowskich przetłumaczono na łacinę i kastylijski);
  • w 1561 r. FIlip II przenosi stolicę do Madrytu;
  • w 1577 r. El Greco osiedla się w Toledo (i poświęca miastu niejeden obraz :));
  • w 1614 r. wypędza się również Muzułmanów – tym samym kończy się trzykulturowy etap w historii miasta.

Wdrapałyśmy się pod górkę a tam takie oto dziwy:

ToledoZastanawiałam się, co ten wieloryb ma do Toledo. Okazało się, że to nie wieloryb, tylko byk…

Zanim na dobre weszłyśmy do miasta (czyli przeszłyśmy przez jedną z bram do niego prowadzących), już zaczęłyśmy się zachwycać widokami.

ToledoToledoWreszcie uroczyście przekroczyłyśmy jedną z bram, która to prezentuje się tak (z obu stron):

puerta de alarconesAle ale, w mieście oprócz 3 kultur miesza się powaga z humorem (czego przykład mamy już z wielorybim bykiem): na ulicach nie brakuje rycerzy i Don Kichotów:

ToledoDon Kichot po prawej trzyma na kolanach otwarte menu restauracji, którą promuje, ale poza tym dzierży też pod brodą karteczkę: „Nie dotykaj mnie, pracuję” 🙂

Oprócz tego kolejne wrażenie jest takie, że tam jest WSZYSTKO jedno na drugim 😀

ToledoDo samej gotyckiej Katedry zewsząd przylegają do niej inne budynki. I zdjęcie jak zrobić, pytam się?!

Toledo

Toledo piękne, ale faktycznie, cały czas z górki i pod górkę, brukiem. Myślałam, że wyczaimy jakąś mapkę, ale nie znalazłyśmy informacji turystycznej (tzn. znalazłyśmy, ale już pod koniec zwiedzania :D) więc chodziłyśmy z tą moją wydrukowaną mapką bez nazw ulic, więc w większości nie wiem, co widziałyśmy

No. Tak więc przepraszam, ale nie udało mi się rozszyfrować wszystkich obiektów ze zdjęć… 😦 Ale tu mam z szyldem, więc wiem: Teatr będzie teraz 🙂

ToledoToledo to średniowieczne miasteczko, kamienno-ceglasto-brukowe 🙂 Nasza mapa nie była najbardziej szczegółowa więc co i rusz gubiłyśmy się w wąskich uliczkach, niejednokrotnie wychodząc w tym samym miejscu kilka razy 😛

ToledoW zasadzie każdy szczegół można oglądać na wszystkie strony, inspiracji nie brakuje 🙂

ToledoMalownicze są też zaułki i schody-prowadzące-nie-wiadomo-dokąd, patia i oczywiście dom El Greca:

Toledo Toledo ToledoToledoWreszcie dotarłyśmy do czegoś, do czego można wejść 😉 Co prawda zajęło nam trochę czasu zorientowanie się, czy ta Synagoga jest na pewno otwarta, i czy aby ten człowiek za szybą jest faktycznie za szybą, czy to odbija się ktoś za nami 😀 Tak czy inaczej, zwiedziłyśmy (za darmo oczywiście, także polecamy) Synagogę El Tránsito, w której obecnie znajduje się Museo Sefardí, czyli żydowskie/sefardyjskie.

ToledoZaraz obok znajduje się kolejna synagoga, ale tą sobie już podarowałyśmy (za to zaliczyłyśmy sklepik):

ToledoDalej trafiłyśmy bodajże na klasztor Monasterio de San Juan de los Reyes z XV wieku.

Toledo ToledoPo drugiej stronie ulicy był uroczy sklep z antykami, jakaś kupa kamienia kosztowała 700 euro.

ToledoZwiedzanie zwiedzaniem, ale czas się było rozglądnąć za jakimś jedzeniem 🙂 We trójkę przetestowałyśmy: salmorejo, arroz a la cubana, carcamusas, albóndigas, venao, flan i arbuzika. Wszystko w zasadzie godne polecenia, ale uprzedzamy, że venao jest pijane 🙂

Widoczków ciąg dalszy, bo po tak obfitym obiedzie trzeba się porządnie wychodzi i te gulasze spalić 😀

ToledoKto nie dowidzi: na górze po prawej stronie za kratami siedzą dwa kotki 🙂

ToledoTen zbiornik wodny powyżej (środkowe zdjęcie) to zapewne Tag 🙂

ToledoKto ma klaustrofobię, do Toledo się nie nadaje 😀

ToledoKolejny kościół:

ToledoI dla odmiany Muzeum Wojska (Museo del Ejército):

ToledoTu już powoli zbliżał się kres wycieczki, bo zbliżałyśmy się do Alcazaru, czyli arabskiego zamku obronnego, ten akurat z XI wieku. Ten akurat w czasie wojny domowej był punktem oporu nacjonalistów, których uparcie oblegali republikanie.

ToledoToledo ToledoZ przed Alcazaru rozpościerają się niesamowite widoki:

Toledo ToledoI tak dobiegła kresu nasza całodzienna bieganina po poplątanych uliczkach 🙂 W drodze do dworca rzucałyśmy ostanie łypnięcia okiem na urokliwe uliczki…

Toledo…które nie raz mają oryginalne nazwy, jak na przykład ta: „ulica pieca biszkoptowego”. No chyba, że nie znam żargonu toledańskiego i ta nazwa znaczy co innego, co by mnie wcale nie zdziwiło 😛

ToledoUmęczone, całkiem przypadkiem znalazłyśmy słynną windę, dzięki której nie trzeba się wdrapywać (jeśli się dopiero co przyjechało), aczkolwiek teraz i tak miałybyśmy z górki… 🙂

Reklamy